5 stycznia, 2015, 15:34
SAM_0169

Dyskomfort, suchość, pieczenie i swędzenie oczu, poranne łzawienie lub uczucie napięcia w oczach, a nawet zaburzenia widzenia to często spotykane dziś dolegliwości. Środowisko i styl naszego życia, oglądanie telewizji i spędzanie czasu przed monitorem komputera, przebywanie w klimatyzowanym lub ogrzewanym pomieszczaniu o niskiej jakości powietrza (sick-building syndrome), korzystanie z kosmetyków i chemii domowej, długie podróże lotnicze – wszystkie te okoliczności mają negatywny wpływ na ilość i jakość naszych łez, a to w konsekwencji prowadzi do wystąpienia wspomnianych powyżej objawów.

Z wielu przyczyn zimą takie dolegliwości występują z większym nasileniem, a nawet pojawiają się u tych spośród nas, którzy w innych porach roku ich nie doświadczają. W tym okresie walka o lepszy komfort dla oczu staje się jeszcze trudniejsza. Działania muszą być prowadzone na wielu płaszczyznach i nie ma jednego prostego, a zarazem skutecznego rozwiązania. Odpowiednia dieta, właściwa ilość wypijanych płynów, przestrzeganie zasad higieny pracy z bliska to najistotniejsze elementy takiej strategii. Kiedy to nie wystarcza, sięgamy po krople do suchych lub zmęczonych oczu. Co należy zrobić, kiedy i ta metoda nie przynosi spodziewanej ulgi?

Objawy suchego oka pojawiają się wtedy, gdy mamy do czynienia z niedoborem łez (ich części wodnej) lub, gdy łzy zbyt intensywnie parują. Nasilone parowanie łez to czynnik bardziej istotny i dotyczy 78% pacjentów z takimi dolegliwościami. Może być ono spowodowane niedoborem witaminy A, zbyt rzadkim lub niekompletnym mruganiem i niedoborem wydzieliny gruczołów Meiboma, wywołanym zaburzeniem ich funkcji. Odpowiednia podaż witaminy A i ćwiczenia usprawniające mruganie mogą wyeliminować dwie pierwsze przyczyny, jednak z dysfunkcją gruczołów Meiboma, która jest najistotniejszą i najczęstszą przyczyną objawów suchego oka, należy walczyć w inny sposób.

Warstwa lipidowa łez stanowi ochronę przed nadmiernym ich parowaniem i jest produktem gruczołów Meiboma, które znajdują się na brzegach naszych powiek. Ma złożoną strukturę i składa się z cieńszej warstwy wewnętrznej, która zawiera w sobie jedynie 8% lipidów, z czego 70% to fosfolipidy. Z kolei 38% fosfolipidów to spolaryzowana fosfatydylocholina, która, redukując napięcie powierzchniowe, umożliwia przyleganie tej warstwy do fazy wodnej łez. Grubsza warstwa zewnętrzna to pozostałe 92% lipidów. Składa się ona z lipidów neutralnych i jest niespolaryzowana. Zbyt cienka lub nieciągła warstwa lipidowa to czterokrotnie wyższy poziom parowania w stosunku do normy, co prowadzi do wystąpienia objawów suchego oka. Aby temu zapobiec musimy uzupełnić niedobory tej warstwy.

Najciekawsza i prawdopodobnie najskuteczniejsza metoda to nanoszenie na powierzchnię powiek fosfatydylocholiny w postaci liposomów. Liposom to mikroskopijny, sferyczny pęcherzyk, który powstaje, gdy uwodniony fosfolipid, zgodnie ze stałą orientacją głowa-ogon, organizuje się w płaskie struktury. Te łączą się w dwuwarstwową membranę, która, zamykając się, tworzy w środowisku wodnym fosfolipidową sferę. Liposomy zsuwając się po skórze powieki, pokonują jej brzeg i łączą się ze składnikami filmu łzowego, uzupełniając niedobory fosfolipidów w fazie lipidowej filmu łzowego, a co ważniejsze stanowią matrix dla odbudowy tej warstwy. Proces ten związany z mruganiem rozpoczyna się zaledwie po kilku mrugnięciach. Część liposomów odbywa swoją drogę przez skórę poprawiając jej nawilżenie (efekt kosmetyczny). W rezultacie uzyskujemy istotną poprawę stabilizacji filmu łzowego i zwiększenie grubości warstwy lipidowej na około półtorej godziny od pojedynczej aplikacji aerozolu lizosomalnego. Krople nawilżające podane do worka spojówkowego zwiększają gwałtownie ilość łez, ale korzystny efekt po ich podaniu utrzymuje się u większości osób niezmiernie krótko. Pożądany skutek po aplikacji aerozolu liposomalnego pojawia się wolniej, ale utrzymuje się zdecydowanie dłużej, co gwarantuje użytkownikowi większa wygodę w czasie stosowania.

Od kilku lat aerosole liposomalne są z powodzeniem stosowane jako broń w walce z zespołem suchego oka, jednak na naszym rynku są jeszcze mało popularne. Aby uwolnić się od uciążliwych objawów związanych z zespołem suchego oka warto wypróbować tę metodę szczególnie teraz, zimą, gdy objawy są bardziej dokuczliwe. Koniecznie zapytaj o aerozole liposomalne swojego specjalistę.